Przyciski

piątek, 4 maja 2018

Historia pewnych spodni z trzema paskami


Kolekcjonerzy znaczków polują na egzemplarze z błędami, a numizmatycy cenią sobie nieprawidłowo wybite monety. Aż ciężko uwierzyć, że feler może znacznie podnosić wartość przedmiotów i sprawiać, że stają się unikatowe, a nie wadliwe i bezużyteczne. Ciężko wyobrazić sobie podobny przypadek w świecie mody. W końcu zafarbowany materiał, krzywo wyhaftowany napis lub szew biegnący w złym miejscu, raczej nie mogą nadawać rzeczy szczególnego charakteru. Jedyne co to mogą jej zafundować drogę do outletu. Ja jednak ostatnio trafiłam na pewnego białego kruka. W pierwszej chwili zdecydowałam, że zrobię zwrot, ale później wada nie tylko przestała być odpychająca, a nawet stała się zachęcająca.



Mowa o spodniach Adidas, które mam dziś na sobie. Marka z trzema paskami bez wątpienia nie pozwala sobie na tego typu pomyłki, ale jak wiecie ja mam szczególny dar do wybierania ubrań z błędnie wszytymi metkami i innymi takimi historiami, więc zdecydowali się dla mnie zrobić wyjątek. Tym razem dostałam dresy w rozmiarze XS zgodnie z zamówieniem. Jednak moje wątpliwości zaczął budzić pas. Okazało się, że kieszenie są z jednej strony, a troczki z drugiej. Trafiły się wam kiedyś spodnie z pasem wszytym tył na przód? Mi do tej pory nigdy się to nie zdarzyło. Po namierzeniu spodni uznałam jednak, że ta wada absolutnie mi nie przeszkadza i w sumie nie mam zamiaru bawić się w odsyłanie ich do sklepu.



Kurtka – Tommy Hilfiger
Golf – Zara
Top – H&M Trend
Spodnie – Adidas Originals
Klapki – Free People
Torebka – Whistles